Zmiana u władzy – zmiana nastawienia w publicznych mediach

camera-973107_1280Jeżeli ktoś twierdzi, że media publiczne są niezależne to niestety, ale bardziej mylić się może. Albo ktoś, kto tak sądzi udaje, że tak sądzi, albo naprawdę nie ma pojęcia o dzisiejszym świecie i o tym, jak rządzi się w publicznych i sztucznie niezależnych mediach. Ponieważ media publiczne uzależnione są od aktualnej ekipy rządzącej to nie jest możliwe, żeby przedstawiały one rzetelną informację i nie zniekształconą przez narzucony światopogląd przez obecną władzę. Wszystkie media publiczne mają to do siebie, że są po prostu uzależnione od swoich mocodawców. A tymi są oczywiście władze obsadzone przez partię rządzącą, która ma pełne prawa do ustanowienia swoich prezesów i dyrektorów w publicznych mediach.

Tak więc, kiedykolwiek nie napisalibyśmy tego artykułu i w jakimkolwiek portalu internetowym byłby zamieszczony to zawsze będzie on aktualny. Zawsze w momencie, kiedy w Polsce zmienia się władza. A władza zmienia się średnio co cztery lata i z taką samą częstotliwością zmienia się nastawienie w mediach publicznych. O ile jeszcze radio nie jest jeszcze aż tak bardzo opiniotwórcze to już publiczna telewizja jest ponadczasowa i każdy może utożsamiać się z poglądami w niej głoszonymi. To dlatego właśnie narzędzie to w rękach polityków jest tak bardzo niebezpieczne. Manipulacja faktami i przedstawienie ich w konkretnych kontekście i nastawieniu to klucz do sukcesu we wpływaniu na ludzkie pojęcie o polityce.

Media publiczne są własnością Państwa Polskiego a pieniądze, które otrzymują z abonamentu mają na celu niesienie swoistego rodzaju misji. Misji edukacyjnej, informacyjnej czy światopoglądowej. I szczerze powiedziawszy nikt nigdzie nie określił jak ma wyglądać ta misja. Jeśli dochodzi do zmiany władzy to zawsze przy tej okazji następuje zmiana we władzach mediów publicznych. A jak wiadomo, jeżeli zmienia się władza to muszą się do tego dostosować również podwładni, czyli dziennikarze. Po każdych wyborach, o ile nie wygrywa ich partia do tej pory rządząca, zmienia się właśnie to, do czego dziennikarze dostosować się musza w głównej mierze. Zmienia się sposób przekazywania informacji oraz to, jak one prezentują się w przysłowiowym dziennym świetle.

Zatem, mit o niezależnych opiniotwórczo mediach publicznych można naprawdę wsadzić między bajki. Na szczęście, jeszcze, nie ma w mediach cenzury, chociaż szczerze powiedziawszy nigdy nie wiadomo, czy którejś ekipie rządzącej taki pomysł nie przyjdzie do głowy. Pisząc całkiem poważnie, byłoby to zdecydowanie nie do przyjęcia. Niestety, wystarczy już, że opinia i sposób myślenia zmienia się wraz z tym, kto siedzi na stołkach, z których zarządza się mediami publicznymi w Polsce.

Sposobem i receptą na niezależne media jest wyłonienie prezesów i rady nadzorczej w konkursie, do którego mogliby wystartować naprawdę najlepsi z medialnej branży. Ale wyłonieniem zwycięzcy w konkursie musiałaby się zajmować jakaś zewnętrzna komisja, która nie miałaby żadnego powiązania z władzą obecnie rządzącą w Polsce. Wtedy może bylibyśmy w stanie zorganizować media publiczne w taki sposób, żeby chociaż próbowały stwarzać pozory niezależnych.

Dodaj komentarz