Walka o każdego czytelnika

Rozsądne, doświadczone i poważne media, nie wdają się jednak zbyt często w takie tanie zagrywki, niezbyt łatwo dają się nabrać na tzw. przeciek kontrolowany, a więc celowe udostępnienie przez ośrodki władzy teoretycznie poufnej wiadomości w celu jej kolportażu głównymi kanałami informacyjnymi wśród społeczeństwa. Redaktorzy naczelni dużych dzienników codziennie muszą podejmować istotne decyzje o tym, które tematy w ogóle znajdą się w numerze, chociażby na dwudziestej siódmej stronie, a dla których zabraknie chociażby kilku krótkich szpalt. Ostatecznie myśleć muszą także o miejscach na reklamę i kompozycji całości – jak pasują do siebie kolejne materiały, czy zdjęcia na sąsiednich stronach nie kolidują ze sobą graficznie i estetycznie. Wszystko to nie jest prostym zadaniem i niejednokrotnie kończy się na wyrzuceniu z numeru kilku interesujących tematów, które być może już nigdy więcej w gazecie się nie pojawią. Ratunkiem w dzisiejszych czasach okazuje się na szczęście Internet – gazety otwierają własne portale internetowe, cyfrowe wersje własnego tytułu i tam mogą z powodzeniem publikować bez ograniczeń. Zarówno tematy kompletnie pomijane w wersji papierowej mogą być umieszczane w sieci, jak i ważne tematy z danego wydania mogą być odpowiednio poszerzone i dodatkowo opowiedziane z innych perspektyw online.

Także tabloidy posiadają swoje strony www, ale one nigdy nie są w stanie urosnąć do rozmiarów portali opiniotwórczych. Głównie dlatego, że materiały przygotowywane dla brukowców muszą być krótkie, chwytliwe i często skandalizujące. Ostre zdjęcie i mocno akcentowany tytuł jest w stanie przykuć uwagę czytelnika na maksymalnie minutę. W materiałach prasowych tego typu praktycznie zawsze brakuje istotnych faktów, wiadomości czy różnych opinii. Nie brakuje za to komentarzy odautorskich i sprawnie wycinanych cytatów z różnych osób. Na przeczytanie takiego materiału często wystarczy krótka chwila, więc ich dodatkowe publikowanie online raczej ogranicza się do zwykłego przeklejenia tekstu z papierowego wydania online. Na tym tle prasa opiniotwórcza jest o wiele lepiej zorganizowana, zwyczajowo w ramach jednego adresu www prowadzi przynajmniej kilka różnych, mniejszych i większych portali tematycznych i branżowych. Osobno poczytać można o polityce, kulturze, gospodarce, sporcie, życiu celebrytów czy gotowaniu. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, tematów jest bardzo dużo, a te opisane są bardzo szeroko i rzeczowo.

Największe tabloidy drukowane w kraju mają zdecydowanie wyższy nakład aniżeli praca opiniotwórcza. Jednak patrząc na zainteresowanie adresami www tych dwóch rynków wydawniczych można śmiało zauważyć, że osoby czytające poważną prasę są zdecydowanie lepiej zorganizowani i zmotywowani zarówno do szukania sprawdzonych informacji, jak i komentowania ich, rozpowszechniania i krytycznego analizowania. W efekcie, gdy tylko potrzeba jest zmotywowana czytelników do działania i wsparcia jakiejś oddolnej inicjatywy, tabloidy nigdy nie próbują nawoływać swoich czytelników do tego, nie zdarzają też do samego końca swoich własnych poglądów. To zagroziłoby ich nakładowi – dużo bardziej opłaca się tutaj być równie złośliwym dla wszystkich, bez względu na opcję polityczną.

Dodaj komentarz