Polityka a niezależne media

watch-tv-301528_1280Wydaje się nam, że jesteśmy całkowicie wolni, niezależni i wszelkie decyzje, które podejmujemy w życiu społecznym i politycznym są tylko i wyłącznie naszym wyborem. Niestety nie do końca jest to prawda. Przekonanie o niezależności opinii i sądów jest jednak trochę fałszywe i im wcześniej uświadomimy sobie, że na podejmowane przez nas decyzje mają w większym lub mniejszym stopniu wpływ media, tym szybciej staniemy się bardziej niezależni. Badaniem wpływu mediów na procesy komunikowania politycznego najwcześniej zajęto się w Stanach Zjednoczonych. Wiązało się to z kulturą polityczną tego kraju, w którym ludzie są przekonani, że indywidualny wybór jednostki ma wpływ na funkcjonowanie polityki ogólnej. Nic więc dziwnego, że znalazły się instytucje, które badają jak ten wpływ wykorzystać i jak kierować opinią publiczną w sposób dla nich najbardziej korzystny, czyli krótko mówiąc sterować. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że media mają masowy wpływ na odbiorcę. Tym bardziej, że funkcjonujemy w świecie, w którym na co dzień stykamy się z prasą, radiem, telewizją, Internetem. Nie możemy się separować i izolować, bo jesteśmy członkami określonego społeczeństwa i całkowite odrzucenie mediów nie tylko jest mało prawdopodobne, ale i trochę by nas okaleczyło. Musimy jednak umieć wybierać i świadomie korzystać z różnych źródeł informacji, a przede wszystkim samodzielnie myśleć i wypracowywać własne zdanie. Wiem, że jest to coraz trudniejsze w świecie triumfującej kultury obrazkowej, ale jeśli chcemy zdobyć choćby odrobinę wolności, musimy o tym pamiętać. W idealnym świecie media powinny podawać jedyne informację, także informację polityczną, ale przecież tak nie jest. Informacja jest z reguły okraszona komentarzem polityków albo tzw. „znawców” tematu, ekspertów, co powoduje, że nasza opinia jest najczęściej powieleniem cudzego myślenia i kształtuje nas tak, jak chcą tego mocodawcy danego medium. Musimy sobie uświadomić, że nie ma całkowicie niezależnych mediów. Nawet w najbardziej demokratycznych społeczeństwach media są zależne od tego, kto je finansuje. Media publiczne również korzystają z mecenatu państwa i z tym państwem, reprezentowanym przez polityków, muszą się liczyć. Oczywiście są media mniej lub bardziej zależne. Jeśli społeczeństwo jest dojrzałe demokratycznie, media muszą się dostosować do poziomu społeczeństwa. Muszą się w ogromnym stopniu liczyć z opinią publiczną. To opinia publiczna wymaga określonych zachowań i oczekuje konkretnych decyzji. W państwach, gdzie o demokracji trudno mówić – poziom zależności od państwa jest ogromny, co skutkuje takim przekazem informacji, która jest pożądana dla aktualnie sprawującej władze ekipy rządowej. W dodatku informacja jest przekazywana tylko w jedną stronę – od rządzących do społeczeństwa. Nikt nie liczy na odpowiedź i nikt jej nie oczekuje. Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje w prasie rosyjskiej, która w niesłychany sposób kształtuje opinię publiczną. Tam nawet media prywatne muszą się liczyć z obozem władzy, gdyż ich funkcjonowanie jest od nich zależne, nie w sensie ekonomicznym tylko politycznym.