Co to znaczy dobre media?

Wielokrotnie w debacie publicznej pojawia się pytanie o niezależne media, które rzetelnie informowałyby obywateli o tym, co dzieje się w kraju. Jednak czym są te media, kto ma je prowadzić? Kto ma czuwać nad tym, by rząd, lub inne silne grupy nacisku, nie miał nad nimi kontroli? Do jakich metod może się posunąć? Czy taka kontrola mediów nie zaprzecza idei, dla której została powołana? Nie są to łatwe pytania, ale na tyle ważne, że pojawiają się niezależnie od ustroju i tego, kto aktualnie sprawuje władzę. Prawdą pozostaje twierdzenie, że media są bardzo istotnym medium i to od ich kondycji w dużej mierze zależy kondycja demokracji. Problem jest wielowątkowy i wielowarstwowy. A co szczególnie ważne: dotyczy zarówno samych mediów, jak i ich odbiorców. Nie każdy z pewnością zdaje sobie z tego sprawę i nie każdy ma w ogóle ochotę szczególnie zagłębiać się w ten temat. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że to właśnie od nas zależy, jak będzie wyglądał los mediów w naszym kraju. Prawda jest jednak taka, że łatwiej nam narzekać na źle wykonywaną pracę przez dziennikarzy, czy dokonywane w złej wierze naciski ze strony władzy, niż rzetelnie przeanalizować, jakie czynniki mają wpływ na wygląd mediów. A niewątpliwie czytelnicy są tu równie silnym czynnikiem oddziałującym na media, co wspomniani przed chwilą dziennikarze i wszechobecne – jak by się zdawało – lobby. Wśród wielu publicystów możemy spotkać się z poglądem, że czytelnicy prasy i to zarówno tej tradycyjnej, jak i internetowej – wcale nie szukają w niej obiektywnych informacji o świecie, a jedynie potwierdzenie własnego poglądu na świat. Inni zaś w ogóle wątpią w to, że media mogą być obiektywne. Skąd taki pomysł? Ponieważ dziennikarze to również ludzie, którym trudno uwolnić się od spoglądania na świat poprzez własne poglądy i przekonania. Pytanie tylko, które spojrzenie jest bardziej złudne: czy to, że mogą istnieć obiektywne media, czy to, że to możliwe nie jest. Jedni będą przekonywać, że należy dążyć do maksimum obiektywizmu, inni zaś, że wystarczy pluralizm mediów. W tym pierwszym wypadku powstaje pytanie, kto miałby rozstrzygać o rzeczywistym obiektywizmie i na jakiej podstawie. Czy możliwe są media bez komentarzy, podające jedynie suche fakty? W tym drugim zaś pomysłem na obiektywne dotarcie do wiadomości byłoby sięganie po źródła do różnych mediów i ich porównywanie, a dzięki temu wyłuskiwanie faktów spośród subiektywnych komentarzy. W tym drugim przypadku ważne będzie nie tylko to, jak wyglądają media (bo to będzie miało drugorzędne znaczenie), ale także to, jacy będą czytelnicy. Liczy się ich ciekawość, zaangażowanie, chęć dotarcia do prawdy… To wszystko wymaga zaangażowania i powstaje poważne pytanie: czy nasze społeczeństwo, albo czy w ogóle jakiekolwiek społeczeństwo jest tak zainteresowane polityką? Czy dociekamy prawdy oglądając wiadomości na różnych stacjach i przeglądając artykuły różnych gazet? A może czytamy tylko nagłówki i to jeszcze naszych ulubionych tytułów? Niech każdy sam zada sobie to pytanie i na nie szczerze odpowie.

Podziel się

Dodaj komentarz